czwartek, 20 października 2016

Czy Puszczykowo może być takie same bez zabytków?

Maciej Krzyżański*

Czy wyobrażacie sobie Puszczykowo bez charakterystycznych budynków dworców w Puszczykowie? Czy wyobrażacie sobie Puszczykowo bez pięknych odnowionych willi na ulicy Ratajskiego? W Puszczykowie mamy coraz więcej odnowionych zabytków, które cieszą oko i podkreślają charakterystyczny klimat Puszczykowa. Wśród odnawianych zabytków można wymienić willę Cyryla Ratajskiego, willę Arkadego Fiedlera, dworzec w Puszczykówku, wille na ulicy Ratajskiego, willę Rusałkę. Wszystkie one jeszcze kilka lat temu były w złym stanie. Najbardziej obrazowy przykład to budynek dworca w Puszczykówku, który wyglądał tragicznie. Po remoncie stał się symbolem Puszczykówka, który jest chlubą dla miasta.
Dworzec w Puszczykówku przed remontem Fot. puszczykowo.pl

W Puszczykowie mamy jeszcze wiele zabytkowych budynków, których niezwykła uroda została zniszczona przez brak odpowiednich remontów oraz remonty, które oszpeciły bryły. Miasto Puszczykowo posiada w swoich zasobach kilka znakomitych zabytków np. Letnisko Silva (budynek stracił wieżyczkę i ma brudną fasadę) przy ulicy Poznańskiej 4, willę Mimozę (budynek stracił wieżyczkę i ma oszpeconą fasadę) przy ulicy Poznańskiej 26, willę Goethe (budynek stracił spiczasty dach) przy ulicy Wysokiej, willę Deierlinga (obecnie przedszkole przez lata kolejne władze podzieliły na działki park i sad, wybudowano dobudówkę na tarasie) przy ulicy Przyszkolej, budynek Gimnazjum nr 1 (odremontowany), willę Roweckich (obecnie Urząd Miasta) przy ulicy Podleśnej 4 (Urząd planuje wyburzyć zabytkową stajnię). Wszystkie te budynki powinny być wpisane do Wojewódzkiego Rejestru Zabytków, bo w końcu miasto musi dawać przykład. Ich remont nadał by uroku naszemu miastu.
Dworzec w Puszczykowie po remoncie Fot. Maciej Krzyżański

W zasobach prywatnych znajduje się wiele pięknych willi, które powinny wrócić do dawnej świetności. Przykładem może być willa Helena i Jadwinówka (pierwsze wille w Puszczykowie) przy zbiegu ulicy Cienistej i Poznańskiej, willa Cohna przy Cienistej 13 z roku 1905, willa Eugenia z piękna drewnianą fasadą przy zbiegu ulicy Cichej i Sobieskiego, willa Hertha z roku 1905 przy ulicy Poznańskiej, wille na ulicy Ratajskiego, willa Zabłockiego na ulicy Kopernika, piekarnia Józefata Chęcińskiego przy ulicy Kasprowicza, willa Sztojerówka, budynki po restauracji Leśnej (ulica Wczasowa) i Turystycznej (ulica Ratajskiego). Remont tych budynków, które są najcenniejsze pod względem architektonicznym i historycznym powinien być wspomagany przez miasto. Wszyscy pamiętają przykład willi Bogdaniec, która została wyburzona w 2009 roku, co do dzisiaj jest wspominane przez mieszkańców Puszczykowa ze zgrozą. 

Willa Mimoza czeka na remont Fot. Maciej Krzyżański

Miejmy nadzieję, że w przyszłości jak najwięcej starych domów, willi i budynków wróci do dawnej świetności. Nada to na pewno uroku naszemu pięknemu miastu. Moim zdaniem miasto powinno dawać przykład i wspierać finansowo właścicieli unikatowych budynków. Bez starych domów nie będzie Puszczykowa jakie znamy. Jeśli zostaną wyburzone to stracimy wiele, a nie zyskamy nic.

*Maciej Krzyżański - radny Rady Miejskiej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz