Maciej Krzyżański*
Dzisiaj Zaduszki, czyli Wspomnienie Wszystkich Zmarłych. W Puszczykowie mieszkało wiele wybitnych osobowości, które nie sposób opisać w jednym artykule. Spacerując po puszczykowskim cmentarzu widać co chwile znajome nazwiska, które niosą ogrom historii naszej miejscowości. Dzisiaj w ten wyjątkowy dzień, kiedy wspominamy zmarłych postanowiłem przypomnieć postać Adama Tomaszewskiego.
 |
Adam Tomaszewski |
Adam Tomaszewski urodził się dnia 20 grudnia 1898 r. w Poznaniu. Był synem Władysława i Anieli Tomaszewskich, którzy pod koniec XIX zakupili ziemię w Puszczykówku (przy ulicy Cyryla Ratajskiego i Mickiewicza) i Niwce (lasek przy Wspólnej) oraz wybudowali pierwszą willę w Puszczykówku. Jego ojciec był dyrektorem Banku Związku Spółek Zarobkowych, jednego z największych banków w Wielkopolsce, działacza społecznego i autora cennych prac naukowych. Wcześnie osierocony w 1914 roku przez ojca, był w dużym stopniu zdany na własne siły. Uczucia patriotyczne wyniósł z domu, w którym wychowywało się ośmioro dzieci, bowiem rodzice jego prócz sześciorga własnych, wychowywali także dwoje sierot, dzieci siostry jego matki. Dom był patriarchalny, zamożny i atmosfera w nim panująca kulturalna, bowiem bywało w nim sporo osób ze świata polityki, kierowniczych środowisk społecznych i gospodarczych ów czesnego zaboru pruskiego. Tradycje były inteligenckie ze strony ojca, w którego rodzinie zachowała się pamięć szlacheckiego pochodzenia i ziemiańskie ze strony matki.
W 1918/1919 roku Adam Tomaszewski wziął udział w Powstaniu Wielkopolskim, a następnie w 1920 roku w wojnie polsko-bolszewickiej. Po zakończeniu działań wojennych kierował wielką firmą papierniczą A. Rose, należącą do Chrzanowskich, jego najbliższych krewnych. W 1928 r. przeniósł się jako jeden z pionierów tamtejszego handlu do będącej jeszcze w powijakach Gdyni. Posiadał w samym centrum Gdyni dwa wielkie sklepy papiernicze i hurtownię. Budując willę na Kamiennej Górze, część suterenową przeznaczył na drukarnię akcydensową, w której pracowało ok. 30 osób. Włączył się także w nurt działalności narodowo-demokratycznej i był przez ostatnie lata poprzedzające wybuch II wojny światowej prezesem Stronnictwa Narodowego na Gdynię.
Po wybuchu wojny, w 1939 r., zaraz w pierwszych dniach działań wojennych, zgłosił się ochotniczo do wojska polskiego i został przyjęty do formacji broniących Gdyni przed wojskami niemieckimi. W wyniku kapitulacji dostał się do niewoli, z której udało mu się jednak wydostając. Obawiając się aresztowania, osiadł w Celestynowie pod Warszawą pod zmienionym nazwiskiem. Pracując w Warszawie został wkrótce zastępcą dyrektora wielkiej hurtowni papierniczej "Nasz Sklep-Urania".
Po drugiej wojnie światowej został członkiem spółki "Toruńska Spółka Papiernicza", której głównym udziałowcem był Dolecki. Adam Tomaszewski był kierownikiem toruńskiej placówki tej firmy mającej swoje oddziały w wielu miastach polskich. Główny udziałowiec, Dolecki, zaangażował się w finansowe popieranie Mikołajczyka, który właśnie wrócił do Polski jako wicepremier. Spowodowało to, po jego ucieczce, represje ze strony będących u władzy komunistów. Doleckiego skazano na śmierć, innych aresztowano. Znalazł się wśród nich Adam Tomaszewski.
Po wyjściu z więzienia powrócił do Puszczykówka, gdzie mieszkał do śmierci w domu na ulicy Mickiewicza.
Był członkiem Towarzystwa Miłośników Puszczykowa i Wielkopolskiego Parku Narodowego, gdzie zasiadał w Zarządzie. Napisał "Wspomnienia", które opisują początku Puszczykówka jako letniska i miejscowości willowej.
Adam Tomaszewski posiadał naturę towarzyską. Mimo wieku był ruchliwy i
żywotny, utrzymywał kontakty z wielu ludźmi. Był w Puszczykowie
charakterystyczną postacią. Był człowiekiem o wyjątkowych zaletach serca i umysłu. Promieniował dobrocią, szlachetnością i wielką kulturą wewnętrzną.
W roku 1991 odbyła się w Domu Żołnierza w Poznaniu
uroczystość, podczas której Adam
Tomaszewski uzyskał promocję oficerską i jednocześnie odznaczony został
Krzyżem Powstańczym jako uczestnik Powstania
Wielkopolskiego i wojny polsko-bolszewickiej 1920 r.
Adam Tomaszewski zmarł w dniu 17 stycznia 1992 r. w wieku 94 la.
Do napisania tekstu użyto wspomnień z "Gazety Puszczykowskiej"
*Maciej Krzyżański - historyk Puszczykowa